Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 września 2010

Sos słodko-kwaśny (salsa)

3 kg pomidorów
1 kg cebuli
1,5 szklanki wody
2 łyżki soli
1 kg papryki
1 puszka ananasa
½-1 łyżki chili
2 łyżki papryki słodkiej
2 łyżki curry
2,5 szklanki cukru
1 puszka kukurydzy
5-10 ząbków czosnku
2 łyżki musztardy
1 szklanka octu 10%

Pomidory bez skórek pokroić w kostkę, cebulę pokroić w kostkę. Pomidory z cebulą gotować przez godzinę.
Dodać pozostałe składniki i gotować godzinę.
Do soku z ananasa dodać 2 łyżki mąki ziemniaczanej. Wlac do całości i gotować 10 min.
Gorące rozlać do słoików i je zapasteryzować.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Suszone pomidory

Pomidory podłużne - można spróbować też z innymi ale te wychodzą najlepiej. Łyżką wydrążamy gniazdo nasienne. I tak robimy ze wszystkimi pomidorami, następnie każdą połówkę (łódeczkę) lekko solimy.

Gdybyśmy chcieli zrobić je jak włosi to trzeba byłoby suszyć te pomidory w słońcu 4 dni co jest nierealne w naszym klimacie i kłopotliwe - dlatego wkładamy poukładane na blachach ciasno do piekarnika. Nastawiamy niską temperaturę w granicach 60 – 70 stopni, uchylamy drzwiczki i tak się suszą. Jeżeli mamy opcje termoobiegu to znacznie ułatwia i przyspiesza proces suszenia. Pomidory w trakcie suszenia znacznie się zmniejszają. Wyjmujemy je, gdy są suche, brzegi im się marszczą ale jeszcze nie wyschły na wiór. Wkładamy wszystkie do miski, posypujemy ziołami głównie bazylią, tymiankiem, oregano i koniecznie na 5 kg (świeżych pomidorów) dodajemy co najmniej łyżkę octu. Mieszamy dokładnie, można dodać jeszcze trochę suszonego czosnku ale nie koniecznie.

Takie pomidory wkładamy do wysterylizowanych słoików, nie więcej niż do 3/5 wysokości. Następnie zalewamy gorącym olejem roślinnym. Ja nie mam, więc i nie używam termometru do oleju a czekam aż zacznie lekko pachnieć i widać unoszące się drobniutkie bąbelki powietrza, tu trzeba polegać na własnym wyczuciu. Po zalaniu do pełna bo pomidory muszą być całe zalane i same z siebie dość mocno chłoną olej, zakręcamy pokrywką i ustawiamy do góry dnem. Same się wekują. Smaczne są już na drugi dzień jak tylko olej wystygnie. W takiej zalewie wytrzymują kilka lat - chociaż nie sądzę, żeby przetrwały ...